czwartek, 7 czerwca 2012

Long time coming

Drodzy Czytelnicy, tak to ja - niewdzięczna autorka tego bloga. Pewnie już o mnie zapomnieliście, ale jeśli nie wszyscy lub nie całkiem to chciałam się Wam przypomnieć. Żyję, ale na takich obrotach, że z czegoś musiałam zrezygnować, coś odstawić na boczny plan. Niestety, studia, praca i brak komputera sprawiły, że padło na bloga. Najpierw założyłam, że wrócę do pisania po sesji, ale uznałam, że nie byłoby to fair w stosunku do Was - którzy tu wchodzicie, komentujecie. Postaram się, że krótkie artykuły będą się pojawiać do 26 czerwca (magiczna data kiedy kończę tą najgorszą i na szczęście ostatnią w życiu sesję) a później postaram się Was wreszcie zaskoczyć - małą transformacją, którą planuję od lutego.
Dzisiaj chciałabym wywiązać się z jeszcze jednej obietnicy Wam złożonej a mianowicie tego, że postaram się zaopatrywać moją szafę w ubrania od polskich projektantów. Muszę przyznać, że sama jestem z siebie dumna, bo udaje mi się to ostatnio realizować. Przedstawię Wam po kolei moje ,,łupy'':)



Do Moniki z HI - ENDu udałam się zawodowo a wyszłam z tym cudem. Moja sukienka powstała w toku kombinacji i pertraktacji kiedy uznałam, że A) moja musi być czarna B) asymetryczny dół będzie wyglądał ciekawiej i C) przód będzie zupełnie prosty. Efekt? Piorunujący! Sukienka idealna nabyta. W ogóle o Monice, HI-ENDzie i pracowni na Mokotowskiej 7 napiszę Wam całego posta - to miejsce tak pełne mody  i magiczne, że nie chce się stamtąd wychodzić.



Zawsze jadąc na Fashion Week do Łodzi szykuję się na jakieś zakupy, w końcu strefa SHOWROOM aż kipi bogactwem ubrań, biżuterii i dodatków. W tym roku postanowiłam wreszcie ,,dobić'' się do Animal Kingdom, młodej i już bardzo popularnej polskiej marki. Bransoletki i naszyjniki ich autorstwa to według mnie strzał w dziesiątkę jeśli chodzi o codzienną biżuterię, która powinna być prosta, ale wyrazista. Wybrałam żółtą jaskółkę(miała być klasyczna biała, ale moja koleżanka Julka namówiła mnie na szaleństwo kolorystyczne) z dwoma pastelowymi koralikami na srebrnym łańcuszku. Noszę ją prawie codziennie!




Kiedy Tobiasz przekazał nam któregoś dnia w biurze hasło: wyprzedaż u Nenukko po prostu nie mogłyśmy powiedzieć nie! Jak pewnie sami Wiecie, czytając mojego bloga, jestem ich fanką od samych początków powstawania marki. Do tej pory nie miałam jednak okazji podotykać i poprzymierzać projektów zdolnych dziewczyn z Nenukko. Jak widzicie powyżej nie wyszłam z pustymi rękoma - ba! - wzięłabym pewnie wszystko co wisiało na wieszakach, ale rozsądek wziął górę i zadowoliłam się oversize`owym T-shirtem i spodniami w typie ,,alladynek''. Na co zwróciłam uwagę przy zakupie to przede wszystkim świetne materiały użyte do uszycia ubrań Nenukko - miękkie, wygodne, idealnie dopasowane do każdego elementu sylwetki - bluzka fajnie układa się na ramionach, mogę ją też nosić jako tunikę do legginsów a spodnie są po prostu idealne na lato - lekkie i przewiewne. Oj, Nenukko będę wpadać do Was częściej, nie tylko podczas wyprzedaży.

I jak Wam się podobają moje zakupy? Z góry przepraszam za zdjęcia - większość z nich była wykonana moim telefonem a jeszcze nie mam odwagi na typowo ,,szafiarskie'' ujęcia:) Kolejny raz polecam Wam zakupy u polskich projektantów, sama mam już upatrzone następne ,,łupy'' - na pewno zainwestuję w torbę Ani Kuczyńskiej, coś z nowej kolekcji Natalii Siebuły i może nowe bransoletki Poli Zag - ehh...chyba już czas zacząć oszczędzać;)

17 komentarzy:

  1. ostatnio na ściegach ręcznych kusiły mnie te piękne sukienki hi-endowe, ale stwierdziłam, że poczekam i wybiorę się do pracowni, żeby w pełni zrealizować swój wymarzony "projekt" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto! Monika z pewnością pomoże Ci dobrać wzór i kolor - a jest ich całe mnóstwo! No i możesz idealnie dopasować sobie wycięcie na plecach:)

      Usuń
  2. Wszystko super. Pozostało mi Nenukko do zaliczenia, może na coś się skuszę, ale wolałabym, żeby to była zimowa kolekcja:) Mam kilka typów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, na zimową już ten mam fundusz założony;)

      Usuń
  3. Też powzięłam takie postanowienie i zaczynam się z niego całkiem ładnie wywiązywać. Do szafy trafił już płaszcz Berbe (oversize, mięciutki i w pasującym do wszystkiego ciemnym granacie), marynarka z Friends With Benefits, a zaraz następny zakup w postaci sukienki od Belle. W planach też mam torbę od Ani Kuczyńskiej, czegoś właśnie takiego dużego mi brakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marynarkę widziałam chyba u Ciebie na facebook`owym profilu, mam identyczną tyle, że z asymetrycznym przodem:)

      Usuń
  4. Zazdroszczę bardzo Nenukko, w sumie nie wiem czemu się nie wybrałam na tą przecenę... Żałuję bardzo, no, ale niebawem Cloudmine robi SALE więc może tam coś upatrzę ciekawego! Torbę Kuczyńskiej już mam, tą dużą, przyznam z przykrością, że jakoś nie mogę się do niej przekonać - wydaje się za duża, tacham ją jak worek na ziemniaki ;-)! Ale ortalionowa byłaby pewnie lepsza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu ja też planuję zakup tej materiałowej: urzekła mnie limonka i postanowiłam, że po sesji sobie kupię, mam nadzieję, że się będzie sprawdzać jako duża torba na wszystkie duperele+laptopa:) Ostatnio zawsze miałam ten problem, że nosiłam dwie - jedna na podstawowe rzeczy a w drugiej właśnie laptop

      Usuń
  5. Dostałam informację o wyprzedazy Nenukko i oczywiście załowałam, że nie ma mnie w Warszawie, bo to fajne, proste rzeczy na co dzień... Na hajendowe zamówienie czekam, aż zjawię się w stolicy, teraz zamówiłam (kolejną) siebułę... dobrze mieć tylu polskich zdolnych tworcow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia a co od Siebuły cię skusiło? Ja myślę o asymetrycznej białej bluzce<3

      Usuń
  6. Zapraszam do mnie http://ivonmodna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie sukienki jak ta ta z HI-ENDU. Trzyma kciuki za koniec sesji, mam nadzieję, że potem będziesz tutaj częściej zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę na pewno i nie-dziękuję!(co by nie zapeszyć)

      Usuń
  8. oj kurcze wszystko super, spodnie czadowe, sukienka w moim ulubionym stylu, zazdroszcze zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sukienka jest najlepszą jaką kiedykolwiek miałam, polecam HI-END!

      Usuń
  9. Też trzymam kciuki za koniec sesji, żebyś wytrwała. Powodzenia! ; ) Na rzeczy, które kupiłaś, mogłabym patrzeć godzinami i nie miałabym dość. Nie mogę się zdecydować, co ładniejsze. ; D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie!! Obiecuję, że za trzymanie kciuków odwdzięczę się lepszą systematycznością w postach:)

      Usuń